[čeština] [Deutsch] [English] [Español] [français] [italiano] [polski] [Português]
Deklaracja Przewodniczący Semaines Sociales de France i Przewodniczący Centralny Komitet Katolików Niemieckich (ZdK)
Niniejszy apel do opinii publicznej we Francji, w Niemczech i w całej Europie kierujemy jako przewodniczący Semaines Sociales de France (Tygodnie Społeczne Francji) i Zentralkomitee der deutschen Katholiken (Centralny Komitet Katolików Niemieckich), w imieniu dwóch katolickich ruchów świeckich, będących uczestnikami dialogu religijnego i społecznego. Odwołujemy się do niemiecko-francuskiej tradycji aktywnego udziału w budowie Europy i włączamy się w dyskusję, toczoną w ostatnich latach w społeczeństwie obywatelskim. Nasza inicjatywa jest otwarta dla wszystkich chrześcijańskich ruchów świeckich, które chcą się przyczynić do tworzenia świadomości europejskiej.
1) WSTÊP
Skąd bierze się dziś rozczarowanie, powszechne wśród narodów europejskich. Czy dzieło dwóch ostatnich pokoleń budowniczych Europy, nie jest wystarczająco imponujące? Trafnej odpowiedzi udziela Vaclav Havel: „Nie mogę pozbyć się uczucia, że wszystko, co dotychczas osiągnięto, jest skutkiem dokonań minionej epoki i korzeniami tkwi w innym kontekście. Ten projekt trwa nadal, ale pozbawiony nowych impulsów i rzeczywistej wiedzy o zmienionych warunkach. Dopuszczalne jest zatem mniemanie, iż Europa budowana obecnie, uświadamia sobie zasadniczo odmienny kontekst swego aktualnego rozwoju w stopniu niedostatecznym, aby podjąć krytyczną refleksję nad swoją właściwą istotą.”
W tej perspektywie mieści się również niniejszy manifest. Chcielibyśmy przyczynić się do ukształtowania świadomości europejskiej w społeczeństwach, z których składa się dzisiejsza i przyszła Unia Europejska. Dziedzictwo wspólnej historii nie wystarcza, aby zaszczepić rzeczywistą świadomość wspólnoty. Taką świadomość może dać tylko pełne zrozumienie człowieka, wywodzące się z tradycji żydowsko-chrześcijańskiej, z tradycji świata grecko-rzymskiego i z ducha oświecenia. Składają się na nie: wzgląd na bliźniego, pojmowanie teraźniejszości jako wspólnego zadania, w które każdy wnosi swój wkład, wezwanie do otwartości na świat, charakteryzującej się nie arogancją, lecz skromnością, wreszcie związek między duchowością i polityką, który gwarantuje wolność sumienia każdej jednostki. Wszystko to ma konkretne konsekwencje, wymienione dalej w manifeście. Idzie tu jednak także o fascynację, którą Unia Europejska powinna wzbudzać wśród swoich obywateli. Jeśli Europa traci dzisiaj, jak się wydaje, na atrakcyjności, to naszym zdaniem przyczyna nie tkwi wyłącznie w słabości instytucji europejskich, lecz w braku zaangażowania na rzecz projektu europejskiego, zarówno ze strony polityków jak i obywateli. Zabieramy dzisiaj głos, ponieważ stwierdzamy rozbieżność między ambicją projektu europejskiego, a charakterystycznym dla obecnej fazy budowy Europy brakiem niezbędnej podstawowej orientacji. Niepokoi nas niejasność celów, minimalistyczne oczekiwania obywateli, brak jasności co do kształtu przyszłej Unii i rozbieżność między planami, a środkami ich realizacji. Tylko prawda może spowodować oczekiwaną od dawna mobilizację obywateli.
Jesteśmy przekonani, że Europa to coś więcej niż tylko dokonanie historyczne. Europa musi pozostać nadzieją: cóż znaczy tworzenie instytucji, jeśli nie niesie w sobie nadziei na więcej demokracji, co daje wspólna waluta, jeśli brak jest społecznej więzi i czemu służy otwarcie rynków światowych, jeśli nie towarzyszy mu nadzieja, że można je zrealizować w sposób odpowiedzialny?
2) CO NAS ŁĄCZY
Po co zapraszamy społeczności i narody Europy Środkowej i Wschodniej do Unii Europejskiej? Sensem tego pytania jest „etos”, czyli moralny fundament projektu europejskiego i on jest dla nas najważniejszy. Jak wygląda wizerunek własny Europy? Jaki będzie koncepcyjny udział Europy w określaniu ładu politycznego na świecie? W naszym przekonaniu etos projektu europejskiego i etos bliskiego już rozszerzenia Unii Europejskiej muszą być identyczne. Jest to tym ważniejsze, że nie mamy dzisiaj ani wspólnego języka, ani wspólnej kultury czy religii. Fundamentem muszą być zatem nasze wspólne przekonania. Wymaga to odwołania się do podstawowych wartości i zasad ładu społeczeństwa europejskiego. Odpowiadają one osobowemu i społecznemu charakterowi człowieka, do nich też sprowadza się podstawowy konsensus, na którym mogła wyrosnąć dotychczasowa historia sukcesów Unii Europejskiej: pokój, symbol Unii, jest jedynie owocem tych wartości. Pokój nie przychodzi sam i nie jest trwały sam z siebie; wymaga nieustannego politycznego wysiłku. Trzeba go zaprowadzić i stale strzec, takie jest przynajmniej doświadczenie europejskie od czasów II wojny światowej. Dlatego ważne wydaje nam się nazwanie podstawowych wartości i zasad projektu europejskiego:
1. Wolność i zasada subsydiarności
Porządek polityczny, w którym nie ma wolności, prowadzi w sposób nieunikniony do władzy totalitarnej, a jednocześnie rezygnuje z potencjału człowieka obdarzonego zdolnością wolnego myślenia. Subsydiarność w wymiarze społecznym ma to samo znaczenie, jakie ma wolność w wymiarze osobowym.
2. Odpowiedzialność i solidarność
Główną cechą społeczeństwa godnego człowieka jest gotowość każdej jednostki do przyjęcia odpowiedzialności i dążenie do sprawiedliwości. Jej odpowiednikiem, jeśli idzie o zasadę ładu społecznego, jest solidarność, która chroni społeczeństwo przed niszczącym indywidualizmem.
3. Tolerancja i pluralizm
Tolerancja w wymiarze osobowym jest pierwszym warunkiem rozładowania napięć etnicznych, kulturowych lub religijnych. Paralelna zasada ładu społecznego to uznanie wielości i różnorodności naszych społeczeństw. Wzajemna wymiana, poszanowanie drugiego i godzenie przeciwstawnych racji, stają się w ten sposób przesłankami, decydującymi o pokoju.
Jako chrześcijanie jesteśmy przekonani, że wokół tych podstawowych wartości i zasad może wykrystalizować się ogólnoeuropejska wspólnota wartości oraz, że mogą one stanowić konkretne kryteria wspólnego politycznego działania.
Podstawowe wartości i zasady mają również decydujące znaczenie dla przejrzystości i większej akceptacji idei europejskiej. Dlatego poszczególne dziedziny polityki powinny je konsekwentnie uwzględniać. Tylko wtedy Europa w oczach swych obywateli nie będzie zagrożeniem, lecz politycznym instrumentem do wykonywania przyszłych zadań i pomocą w przezwyciężaniu lęków i niepewności, związanych z większą wolnością.
Czynnikiem konstytutywnym tożsamości może stać się europejska Karta Podstawowych Praw pod warunkiem, że będzie wiążąca prawnie. Karta powinna zawierać fundamentalne zasady demokracji europejskiej i zostać uroczyście przyjęta przez ludność wszystkich państw członkowskich (w wyborach bezpośrednich lub decyzją wybranych przedstawicieli, w zależności od tradycji danego kraju). Unia Europejska miałaby wtedy możliwość upominania poszczególnych krajów za odstępstwa od zasad Karty, których skłonni byliby dopuszczać się niektórzy politycy pod wpływem tendencji rasistowskich, antysemickich i wrogich wobec obcych.
3) TOŻSAMOŚĆ EUROPEJSKA JEST TOŻSAMOŚCIĄ SPOŁECZNĄ
Jednostka, która doświadcza wolności w oderwaniu od społeczeństwa, nie należy ani do tradycji chrześcijańskiej ani do duchowego dziedzictwa oświecenia. Rozwój osobowości umożliwia dopiero związek z Drugim, oparty na wzajemności. Konsekwencją w wymiarze społecznym jest to, iż bez sprawiedliwości społecznej nie ma trwałego pokoju. Wypada zaznaczyć, że pojęcie sprawiedliwości społecznej może być definiowane w różny sposób, w zależności od kraju i poziomu rozwoju gospodarczego. Sama sprawiedliwość społeczna jest jednak nieodzowna dla ciągłego i długotrwałego wzrostu gospodarczego. Przekonanie to tkwi korzeniami w historii naszych krajów tak głęboko, że nie do pomyślenia jest dzisiejsza i przyszła tożsamość europejska, która by go nie przyswoiła.
Jego potwierdzenie znajdujemy w codziennej pracy rzeczników wielu stowarzyszeń, związków zawodowych i przedsiębiorstw, którzy współpracują z naszymi stowarzyszeniami. Efektywność ekonomiczna, konkurencja i wyzwalana przez nią siła twórcza w żadnym razie nie są sprzeczne z otwarcie deklarowanym dążeniem do sprawiedliwości społecznej. Zachowuje to ważność także w kontekście globalizacji. Uwzględniając nasze doświadczenie i postawę chrześcijańską, na której się opiera, chcielibyśmy podkreślić znaczenie czterech konkretnych warunków, decydujących o produktywnym napięciu między gospodarką a obszarem społecznym.
Pierwszy warunek dotyczy miejsca, które przyznajemy w naszych społeczeństwach wspólnotom, grupom i jednostkom upośledzonym, tj. zagrożonym zepchnięciem na margines. Akceptacja i jednoczesna integracja takich grup społecznych (długotrwali bezrobotni, bezdomni, inwalidzi, emigranci, poszukujący azylu) jest koniecznym warunkiem przetrwania całego społeczeństwa i wymaga przede wszystkim dostatecznych środków publicznych i prywatnych. To jednak nie wystarczy. W Europie najskuteczniejsze strategie ponownej integracji społecznej przyjmują za cel „sprawiedliwość partycypacji”. Sprawiedliwość partycypacji oznacza nową współzależność praw i obowiązków w grupach, korzystających ze wsparcia społecznego, a całą społeczność zobowiązuje do umożliwienia takiej partycypacji w warunkach wolności.
Drugi warunek, który jest ściśle związany z tradycjami europejskiego modelu społeczeństwa, polega na niezakłóconym dialogu społecznym. Dialog społeczny na szczeblu europejskim tworzy dzisiaj ramę i punkt odniesienia dla owocnego dialogu społecznego na szczeblu narodowym. Jest jednak niewystarczający i pozostaje daleko w tyle za oczekiwaniami. Przyczyn należy szukać nie w płaszczyźnie instytucjonalnej, lecz w politycznej. Zachęcamy związki pracodawców i związki zawodowe w naszych krajach do zintensyfikowania współpracy z partnerami związkowymi w innych państwach, aby w ten sposób wzmocnić dialog społeczny na szczeblu europejskim. Mogą one wystąpić z inicjatywą w oparciu o własne możliwości – odpowiednich pól do działania nie brakuje. Trzeci warunek dotyczy opracowania na nowo reguł konkurencji na szczeblu Unii Europejskiej. Konkurencja w Europie oznacza innowację i tworzenie nowych miejsc pracy. Niewystarczające uregulowania w tej dziedzinie wywołują jednak uzasadniony sprzeciw. Obecnie regulacja działa tylko na szczeblu narodowym. Niedostrojenie ogólnoeuropejskiej polityki podatkowej wspiera nieuczciwą konkurencję i pogłębia nierówności, a więc przysparza korzyści w dziedzinie transakcji kapitałowych i strat w dziedzinie zatrudnienia niżej wykwalifikowanej siły roboczej. Dysharmonia ta jest czynnikiem, sprzyjającym strukturalnemu bezrobociu.
Czwarty warunek dotyczy nowych zasad, których wymaga sprawiedliwość społeczna. Równowaga i dynamika kilku dziesięcioleci po II wojnie światowej, były możliwe w dużej mierze dzięki umocowaniu w konstytucji praw społecznych, tj. praw jednostki gwarantowanych przez społeczeństwo. Prawa społeczne winno się skorygować i zaktualizować, mając na uwadze dotychczasowe osiągnięcia oraz granicę możliwości państwa opiekuńczego. Ciężary, które trzeba ponieść, nie powinny spaść wyłącznie na różne instytucje użyteczności publicznej, lecz częściowo, zgodnie z zasadą subsydiarności, powinny one zostać przekazane w bezpośrednią kompetencję obywateli. Europejska Karta Podstawowych Praw, stawiająca wysokie wymagania pod względem nowych praw społecznych, mogłaby stanowić w tym sensie ważny symboliczny fundament dalszego rozwoju Unii Europejskiej i jej ponadnarodowej tożsamości.
4) ODPOWIEDZIALNOŚĆ EUROPY ZA POKÓJ I SPRAWIEDLIWOŚĆNA ŚWIECIE
Europa – odpowiedzialna za wielkie odkrycia geograficzne, które stanowiły zapowiedź obecnej globalizacji, ale też za najgorsze konflikty w historii ludzkości – odwraca się dziś, jak się zdaje, od globalnego świa- ta, w którym wraz z wzajemnym uzależnieniem i ryzykiem rośnie także solidarność. Ponownie zderza się natomiast, zdumiona i nieprzygotowana, z sytuacjami kryzysowymi i wojną u własnych bram – jedynie w ten sposób można bowiem opisać wydarzenia na Bałkanach. Jeśli Europa zamierza korzystać z politycznych instrumentów, aby przyjąć część swojej odpowiedzialności za pokój i sprawiedliwość na świecie, to musi podjąć zdecydowane kroki w trzech kierunkach:
1. Rozwijać dalej prawo międzynarodowe i stworzyć ład światowy, który byłby jego gwarantem. Europa musi przyczynić się zwłaszcza do zdefiniowania kryteriów i warunków, jakie usprawiedliwiałyby interwencje wojskowe w obronie praw człowieka. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że użyciu siły zbrojnej jako ultima ratio w konfliktach, musi towarzyszyć zastosowanie środków zapobiegawczych, wcześniejszych sankcji niewojskowych oraz późniejszych planów odbudowy państwa prawa i tworzenia społeczeństwa obywatelskiego. W pakcie stabilizacyjnym dla krajów bałkańskich należy zatem widzieć szansę z punktu widzenia przygotowania krajów Europy południowowschodniej do przyszłego członkostwa w Unii Europejskiej. Powyższy postulat jest jedną z najpewniejszych gwarancji trwałego pokoju na naszym kontynencie i miernikiem zdolności Unii do konsekwentnej obrony tego pokoju. Z pewnością prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej i polityki bezpieczeństwa Unii, która się dopiero rysuje, wymaga wielkiej determinacji ze strony naszych decydentów politycznych. Zrazu możliwy jest zapewne udział jedynie części państw członkowskich. Ważne jest jednak, aby w tym, co dotyczy bezpieczeństwa narodów, Europa wzięła swój los we własne ręce i nie pozostawała biernym obserwatorem.
2. Zdecydowanie przezwyciężać opóźnienia rozwojowe. Malejąca wciąż pomoc w stosunkach z krajami rozwijającymi się, wskazuje na dużą pokusę, aby z samozadowoleniem wycofać się z tej współpracy. Ma ona źródło w błędnym przekonaniu, iż udana integracja ze zliberalizowanym rynkiem światowym wystarczy, żeby rozwiązać problemy krajów południa. Globalizacja może być wprawdzie nadzieją dla rozwoju tych krajów, nie powinna jednak służyć jako alibi dla słabnącej solidarności. Punkt wyjścia nie jest ten sam we wszystkich krajach, a globalizacja też przyczynia się do tworzenia nierówności. Unia Europejska musi utrzymać pomoc co najmniej na dotychczasowym poziomie, jednocześnie zaś dążyć do zwiększenia jej efektywności przez to, że w instytucjach międzynarodowych reprezentować będzie jedno stanowisko oraz uwzględniać istniejące już efektywne struktury współpracy bilateralnej na szczeblu państwowym, a zwłaszcza na poziomie organizacji pozarządowych.
Ponadto, koncepcja współpracy Unii Europejskiej z krajami rozwijającymi się powinna być przyjęta i realizowana w taki sposób, aby pomoc rzeczywiście służyła zwalczaniu nędzy, a państwa, które z niej korzystają, czyniły realne postępy pod względem demokracji i poszanowania praw człowieka.
3. Panować nad globalizacją. Wszystkie międzynarodowe kryzysy ostatniego czasu, zarówno jeśli idzie o bezpieczeństwo środków żywności, stabilność międzynarodowych rynków finansowych, ochronę środowiska jak i rozprzestrzenianie się zorganizowanej przestępczości, świadczą o rosnącym wymykaniu się rynków, dóbr, usług, kapitału, prywatnych organizacji i środków komunikacji spod kontroli międzynarodowych instancji nadzorczych. Europa może ulec pokusie czysto ekonomicznego myślenia, jeśli na arenie międzynarodowej nie stanie się rzecznikiem reformy ładu światowego. Nowy ład światowy musi mieć na celu reformę instytucji i mechanizmów współpracy, żeby kooperacja z krajami rozwijającymi się i krajami znajdującymi się na pośrednim etapie rozwoju była bardziej skuteczna, demokratyczna i otwarta, a także przebiegała według bardziej przejrzystych reguł.
ZAKOÑCZENIE
Mając na uwadze dzieło budowy Europy, wzywamy naszych polityków do usilniejszych starań o wiarygodność. Nie postąpimy naprzód, jeśli przed obywatelami skrywać się będzie fakty. Naszym zdaniem sensowniej byłoby nie przesądzać wyniku konferencji rządów europejskich, planowanej na koniec roku 2000 w Nicei. Należałoby raczej jasno określić wyzwania, jakie niesie rozszerzenie Unii, posuwając się aż do ryzyka niepowodzenia lub konfliktu, niż zawierać porozumienie, którego postanowienia są w oczywisty sposób niewystarczające.
Trzeba zdobyć się na odwagę i wyłożyć ludziom w naszych krajach powody, dla których Unia Europejska, nie rezygnując z rządów narodowych, potrzebuje równocześnie prawdziwej władzy wykonawczej. Władza wykonawcza odpowiedzialna przed Parlamentem Europejskim winna pracować, przestrzegając ściśle zasady subsydiarności. Następnym krokiem ku wzmocnieniu władzy wykonawczej może być np. poszerzenie uprawnień Komisji Europejskiej.
Mamy nadzieję, że intencja tego tekstu, czyli dążenie do wiarygodności, mające towarzyszyć jednoczeniu Europy na całym kontynencie, pobudzi na nowo inicjatywę niemiecko-francuską o dużej sile i zdolności integracji.
Z taką też intencją domagamy się Karty europejskiej, która de facto stanowiłaby zapis podstawowych praw i dorastała do nowych zadań, jakie stawia przed nami pożądana w naszych krajach więź społeczna.
Zdajemy sobie sprawę, że świadomość europejska nie może być zadaniem wyłącznie dla polityków. Jest ona również naszym zadaniem. Dlatego wezwanie to kierujemy do wszystkich ruchów, którym bliskie są wartości i cele niniejszego manifestu, aby w ten sposób przyswoiły sobie tę świadomość razem z nami. Zwracamy się także do wszystkich członków obu naszych związków. Swoim postępowaniem i działalnością – także tą skromną we własnym środowisku – unaoczniać mogą znaczenie świadomości europejskiej. Widać ją choćby w trudzie otwarcia się na innego, niezależnie od rozmiaru różnic i w gotowości angażowania się na rzecz wspólnego dobra, w którym udział mogą mieć także najbiedniejsi.
„Europa w poszukiwaniu siebie; wie, że swój los trzyma we własnych rękach. Nigdy nie była tak bliska celu. Dałby Bóg, żeby nie przeoczyła godziny swego przeznaczenia, nie strwoniła ostatniej szansy na pomyślność”. (R. Schuman)
Jean Boissonat
Przewodniczący Semaines Sociales de France
Prof. Dr. Hans Joachim Meyer
Przewodniczący Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich
O świadomość europejską